Czy łatwo być MŚP?

b4840ca4-a57e-47a1-82c7-ecc54c522e99Prawie połowa mikro przedsiębiorców spodziewa się wzrostu obrotów w roku 2015. Tylko 17,5% z nich spodziewa się spadku w porównaniu do 2014 roku (Dane Idea Banku z września 2014 roku). Jednocześnie tylko 1/3 mikro przedsiębiorców nie planuje żadnych inwestycji.
Czy dobre nastroje przedsiębiorców, nie są przypadkiem na wyrost?

Według Raportu o sytuacji mikro i małych firm w roku 2014 opracowanym przez Bank Pekao rok 2014 przyniósł wyraźną poprawę koniunktury w polskiej gospodarce. Wzrost popytu krajowego przyczynił się do przyspieszenia tempa wzrostu PKB z 2,7% r/r w drugiej połowie 2013 roku do 3,4% r/r w pierwszych trzech kwartałach 2014 roku. Na dodatek inflacja nie tylko nie wzrosła w związku z przyspieszeniem tempa wzrostu PKB, ale wręcz wyhamowała i od połowy 2014 roku obserwujemy spadek cen. Według raportu Pekao dzięki systematycznej poprawie na rynku pracy, deflacji i dużej sile nabywczej polskich gospodarstw w 2015 roku należy spodziewać się dalszego wzrostu PKB na poziomie zbliżonym do 2014 roku.

Zainwestuj w przyszłość
29% mikro i małych firm planuje inwestycje w 2015 roku. To więcej o 11% od 2014 roku, przy czym zwykle liczba planowanych inwestycji jest dużo mniejsza niż faktycznych. Z tego powodu w 2015 roku Bank Pekao prognozuje 37-38% inwestujących firm. Skąd firmy będą brały środki na inwestycje? Tutaj zaczynają się trudności, bo aż 88% firm inwestowało w 2014 lub planuje inwestycję własnych środków, a tylko 30% firm inwestowało (lub planuje inwestować) środki pożyczone od banków w formie kredytów, leasingów.
Wielu przedsiębiorców zakłada skorzystanie w najbliższym roku z dotacji unijnych, licząc zapewne na budżet przeznaczony na lata 2014-2020. Niestety patrząc realnie na ilość zatwierdzonych programów operacyjnych i biorąc pod uwagę, że zwykle od zatwierdzenia programu do wprowadzenia w życie upływa kilka miesięcy, nie należy zakładać, że w tym roku będzie można z nich skorzystać.
Nie ułatwiają też przepisy. Według danych Idea Banku Polska jest liderem w Europie pod względem liczby firm wykluczonych z dostępu do kredytów z powodu złej historii kredytowej. Aż połowa firm kredytu nie otrzyma lub otrzyma kwotę niższą od wnioskowanej. I nie chodzi tu o faktyczne zawinienie przedsiębiorców, lecz o niedopasowanie bankowych modeli do specyfiki mikro firm.
Pozostaje więc wiara we własne siły. Dobrze, że 88% rodzimych przedsiębiorców trzeźwo patrzy w przyszłość, i od razu zakłada inwestycję własnych oszczędności.

Wszechobecne molochy
Nie jest tajemnicą, że rynek zalewany jest przez produkty i usługi głównie dużych firm. Warzywniaki przegrywają z dyskontami, osiedlowe sklepy z farbami i artykułami budowlanymi już prawie nie istnieją na korzyść Castoramy i Leroy Merlin. Nawet apteki połączyły się w duże sieci i oferują zbieranie punktów za zakup witaminy C. Nie są to dobre warunki do prowadzenia małego biznesu.
Problem leży nie tylko w podziale rynku. Ireneusz Sudak w artykule dla Gazety Wyborczej zaznacza, że koncerny kredytują się kosztem słabszych ustalając absurdalnie długie terminy płatności. Podaje przykład, gdzie w lutym oglądamy reklamę w telewizji, a agencja za ową reklamę odnotuje zapłatę dopiero w czerwcu. Nie jest inaczej z wielkimi sieciami handlowymi, które płacą za towar długo po jego sprzedaniu. W ten sposób upada coraz więcej małych firm, które nie mogą sprzeciwić się warunkom postawionym przez molochy.

Wschodnia przewaga
Jeśli mam do wyboru dwa T-shirty: tani, chiński oraz droższy, polski to co wybieram? Niestety większość wybierze tani, importowany towar. Spada przez to nasza rodzima produkcja, ale nie każdy pomyśli o tym w pozytywny sposób. Mogą zaistnieć mikro i małe firmy specjalizujące się w coraz bardziej dochodowym imporcie dóbr ze wschodu. W 2008 roku zostały podniesione stawki zwolnień celnychz 22 do 150 euro, co oznacza że paczki o wyższej wartości pozostają bez cła. Bariery w postaci transportu są sukcesywnie pokonywane przez dostępność usług profesjonalnych firm spedycyjnych i serwisów internetowych takich jak AliExpress.com. Chiński sklep internetowy, o którym mowa powstał w 2010 roku, i można na nim kupić niemal wszystko – od elektroniki po ubrania. Ceny są wyjątkowo niskie z powodu bezpośredniej sprzedaży od oferentów którzy nie ponoszą kosztów prowadzenia tradycyjnych sklepów, no i oczywiście dzięki produkcji w Chinach. Na naszym rodzimym serwisie aukcyjnym allegro.pl pojawia się coraz więcej ofert z chińskimi produktami, które polscy przedsiębiorcy zamawiają hurtowo na AliExpress.com i sprzedają detalicznie na allegro.pl z całkiem niezłą marżą. Dlatego uważam, że nie należy demonizować napływu produktów ze wschodu, tylko spojrzeć na to jak na szansę powstania wielu mikro i małych firm importujących te dobra. Tym bardziej, że w ostatnim czasie to my coraz więcej eksportujemy do Chin, a statki które przywożą do nas ogrom towarów coraz rzadziej wracają na wschód całkiem puste.

Zawiłe przepisy
Początkujący biznesmeni wzmagają się z ogromną liczbą utrudnień ze strony przepisów prawnych. Procedury są niejasne i w różny sposób interpretowane przez urzędy. Stawka ZUS zawyżona jest dwukrotnie. Realne zarobki w małych firmach są dwa razy niższe od średniej pensji podawanej przez GUS, a to oznacza, że gdyby brało się pod uwagę realne zarobki w tym segmencie, składka na ZUS wyniosła by 589,77 zł zamiast 1042,46 zł. (żródło: http://zus.pox.pl). Problem leży w tym, że GUS wylicza przeciętne miesięczne wynagrodzenie na podstawie danych pochodzących z firm, które zatrudniają więcej niż 9 osób. Firmy zatrudniające mniej niż 9 osób są pomijane. Z tego samego powodu składka zdrowotna zawyżona jest do poziomu 279,41 zł, natomiast gdyby była wyliczana na podstawie realnych dochodów mikro przedsiębiorców, wynosiła by 145,50 zł. Najlepsze jednak przed nami: składki na ubezpieczenie społeczne oraz Fundusz Pracy wyliczane są na podstawie nie realnego wynagrodzenia w danym roku, lecz na podstawie prognozowanego. Minister pracy w grudniu 2013 roku wyliczył prognozowane wynagrodzenie w wysokości 3746 zł (wartość zbliżona do realnych zarobków w firmach dużych, według danych GUS), natomiast rzeczywiste wynagrodzenie w firmach małych wyniosło 2 155,62 zł.*

Czeska mądrość
Wysokie koszty prowadzenia działalności i skomplikowane przepisy skłaniają wielu przedsiębiorców do przeniesienia swojej firmy za granicę. Pomagają im obowiązujące w UE zasady swobodnego przepływu osób, kapitału, towarów i usług oraz podpisane z niektórymi krajami umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Przeniesienie warsztatu samochodowego czy zakładu fryzjerskiego raczej odpada, bo posiadanie fizycznego miejsca wykonywania usług zmusza do płacenia podatków w Polsce, ale już tłumacz, fotograf ślubny czy złota rączka mają taką możliwość. Ostatnio bardzo popularne jest przenoszenie działalności do Czech i na Słowację, często słyszy się też o prowadzeniu spółki Ltd zarejestrowanej w Anglii. Przeniesieniem może zająć się profesjonalna firma. Nie rekomenduję takiego omijania polskiego prawa i polskich podatków, jednak dla osób które będą wkrótce zmuszone zawiesić swoją działalność z powodu wysokich kosztów jest to dodatkowa opcja aby utrzymać się na rynku.
Na przekór wszystkich przeciwnościom, zawiłościom i wysokim kosztom Polacy są bardzo aktywni i pomysłowi, zdobywają coraz to nowe rynki. Mam nadzieję, że ustawodawcy to zauważą, i w niedalekiej przyszłości uda się zniwelować tak wielkie różnice w kosztach prowadzenia działalności u nas i na obczyźnie.

Nie jest łatwo być małym. Ale łatwiej jest dopasować się do rynku prowadząc jednoosobową lub kilkuosobową działalność niż duże przedsiębiorstwo z 200 pracownikami przebranżowić lub przenieść w inne miejsce. Nie jest łatwo prowadzić działalność samemu. Ale dla niektórych jest to bardziej kusząca opcja niż praca na etacie. Niezależność, praca na własny rachunek daje możliwość spełnienia własnych oczekiwań i realizacji marzeń. Zbudowanie czegoś od zera, samodzielne generowanie przychodu i stworzenie miejsc pracy dla znajomych, rodziny lub osób z zewnątrz może przynieść o wiele więcej satysfakcji niż praca dla kogoś.

Tym, którzy już się odważyli, lub planują taki krok w przyszłości, radzimy stale zasięgać informacji o aktualnych trendach, zmianach w przepisach i wydarzeniach zorganizowanych specjalnie dla małych i średnich firm. Jednym z miejsc gdzie można znaleźć mnóstwo takich informacji jest portal http://www.fund.org.pl/.

Oprócz funkcji informacyjnej portal bierze na siebie również:
• wspieranie działań prowadzących do promocji małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce i za granicą;
• organizację corocznych konferencji gospodarczych z udziałem przedsiębiorców, przedstawicieli świata nauki, organów samorządu terytorialnego i gospodarczego oraz administracji rządowej;
• organizację szkoleń, seminariów i warsztatów z zakresu rozpoczynania, prowadzenia i rozwoju działalności gospodarczej;
• świadczenie usług doradczych, dedykowanych zarówno przedsiębiorcom, jak i osobom podejmującym działalność gospodarczą;
• realizację programów i projektów mających na celu usprawnienie oraz wzrost efektywności działalności gospodarczej przedsiębiorstw;
• pełnienie roli Regionalnej Instytucji Finansującej na Mazowszu – wdrażanie programów realizowanych ze środków pomocowych na wsparcie przedsiębiorstw;
• propagowanie idei Światowych Kongresów Small Businessu (ISBC);
• popularyzację światowych rozwiązań w zakresie małych i średnich przedsiębiorstw;
• promocję i działania na rzecz rozwoju regionu mazowieckiego, w szczególności poprzez rozwój przedsiębiorczości w regionie.

* http://form.stat.gov.pl/formularze/2015/objasnienia/ulotka_sp-3.pdf

Share on Google+ twitter facebook wydrukuj

Anna Frank

Specjalista ds marketingu w firmie PROFES. Pracuje przy projektach promocyjnych szkoleń i doradztwa w obszarach miękkich, oraz o tematyce kaizen/lean. Dba o promocję w sieci, komunikację wewnętrzną i zewnętrzną oraz o Corporate Identity firmy. Wcześniej sprzedawała i koordynowała projekty doradczo-szkoleniowe dla takich firm jak Toyota Thusho, Pepco, CH Robinson.

Dodaj komentarz

Newsletter